Dziś z moją panną zrobiliśmy a'la świąteczną sesyjkę..pierwszą w życiu. Zrobiłam przeogromną ilość zdjęć, no i pojawi się ich ogrom w dzisiejszej notce..nie mogłam się zdecydować które dodać..według mnie są nie złe..ale muszę dużo ćwiczyć. Kolejną nowiną jest to iż nowy wig leci do nas z drugiej półkuli...podobno ma być od 2 stycznia do lutego..trochę długo, ale jest prześliczny i idealny dla mojej Luce. A więc...zapraszam na zdjęcia :)
A więc..niektóre zdjęcia..szczególnie te pierwsze..wyglądały o niebo lepiej na laptopie..coś się dzieje z bloggerem :/ Mogę dać uciąć sobie głowę..na prawdę..peruka tu jest prześwietlona i wygląda tak jakoś..ughh..no, ale wytrwale czekamy na nowego wiga ! Mam nadzieje, że mnie za te zdjęcia nie zabijecie :x



















